W miniony poniedziałek miałem przyjemność obejrzeć wyjątkowy spektakl w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu pt. "Zbudujmy Świat - utwory Wodeckiego w nowym świetle ".
Połączenie największych przebojów legendy polskiej sceny muzycznej, z jakże potrzebną historią o potrzebie budowy nowego piękniejszego świata, w którym mają dominować, radość i ludzka życzliwość, która przeplatana jest licznymi występami akrobatycznymi, tanecznymi oraz humorystycznymi akcentami, z muzyką na żywo to dość odważny projekt, który finalnie okazał się perfekcyjnie przygotowanym widowiskiem. 90 minut minęło nawet nie wiem kiedy, organizatorzy zadbali, by każdy szczegół był dopieszczony, a widz wciągnięty w muzyczno-cyrkowo-taneczny świat.
Na scenie wystąpili wrocławscy artyści: Magdalena Zawartko i Artur Caturian, a także artyści Wroclove Musical Choir, Everest Production oraz chór Studium Musicalowego Capitol. Everest Production podbił już serca polskich widzów spektaklem Prometeusz, ja mam nadzieję, że ten z przebojami Zbigniewa Wodeckiego również zawita do innych miast.
Aranżacje największych przebojów Pana Wodeckiego, były przepiękne, wręcz można było się wzruszyć. Zaczęło się klasycznie od Bacha, potem od tancerzy nie szło oderwać wzroku, a gimnastyka na szarfach, żyrandolu, skoki akrobatyczne, handwoltyż z trampoliną, to były występy idealnie wkomponowane w ponadczasowe słowa i melodie Zbigniewa Wodeckiego. Śpiew na trapezie kołowym to też nie lada wyzwanie. Wiele uśmiechu dała gimnastyka na sztrabatach w rytm Pszczółki Mai, co jak co, ale nie trzeba szukać do tego typu numerów jakiś zagranicznych piosenek, mamy idealną polską nutkę haha. Zabrakło mi jedynie doskonale znanej piosenki "Chałupy Welcome To", ale to tylko mały minusik.
Orkiestra i chór zasługują na wielkie uznanie za wzbogacenie całego widowiska. Ponad 30 wykonawców prezentujących kilka różnych gatunków sztuki udowodniło, że Zbigniew Wodecki jeszcze przez dekady będzie żywą legendą, i to w stylu na jaki zasłużył.
Zdjęcie: https://spektakle-everest.com/wodecki.html

