W niemieckim Circus Gebrüder Barelli podczas wykonywania potrójnego salta na latających trapezach, artysta wykonujący ten trick niefortunnie upadł na siatkę bezpieczeństwa, tracąc przytomność. Po kilku sekundach namiot zamarł, obsługa i pozostali artyści ruszyli na pomoc, co można zobaczyć na filmach udostępnionych na Facebooku tegoż cyrku. Artysta został przewieziony do szpitala, na szczęście można powiedzieć, że skończyło się tylko na strachu, a samemu wykonawcy nic poważnego się nie stało. Na całe szczęście takie sytuacje zdarzają się wyjątkowo rzadko, ale jednak się zdarzają, i to tylko kolejny dowód na to jak bardzo niebezpiecznym zawodem jest praca na arenie, a tym bardziej kilka metrów nad nią.

